Polska kolacja na japońskim wybrzeżu. Jesień to dobry czas na wyjazdy. Zarówno te rekreacyjne, jak i naukowe. Na taki właśnie naukowo-rekreacyjny wyjazd wybrali się studenci I roku polonistyki 21 i 22 października 2006 roku. W przepięknym plenerze półwyspu Izu postanowili zgłębiać tajemnice polskiej kultury i kuchni. W wycieczce wzięło udział 17 studentów oraz pracownicy polonistyki: prof. Tokimasa Sekiguci, panie mgr Renata Sowińska-Mitsui, mgr Grażyna Ishikawa oraz dr Barbara Morcinek. Tematem prezentacji była szeroko rozumiana kultura polska. Jak szeroko? Otóż bardzo, gdyż zainteresowania młodych adeptów języka polskiego sięgały od obiektów Polskiego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO, przez powstania w XIX wieku, postać Ludwika Zamenhoffa aż po... polski death metal. Zróżnicowanie zainteresowań kulturowych miało swe odbicie także w zmaganiach z polskimi kulinariami. Przygotowując się do rozpoczynającego się wkrótce festiwalu studenckiego, studenci postanowili przetestować na swoich nauczycielach przygotowane przez siebie potrawy kuchni polskiej. W jadłospisie znalazły się m.in. bigos oraz kopytka z sosem mięsnym. Kuchnię japońską reprezentowały nikujaga (czy tak to się pisze?), zupa miso, gotowana dynia i pyszny deser w postaci kluseczek ryżowych z syropem sojowym. Jak na polską kolację przystało na stole nie zabrakło też bochenków prawdziwego chleba i ogórków kiszonych, o które zadbał Pan Profesor. Po pracy naukowej i wspólnych przygotowaniach, zasiedliśmy razem w bardzo wesołej atmosferze do kolacji.Drugi dzień rozpoczął się również od prezentacji, lecz kolejnym etapem naszej wycieczki miał być spacer po uroczym i nieco dzikim wybrzeżu oceanu. Wszyscy mieli ochotę przyjrzeć się temu przepięknemu pejzażowi, ale pogoda pokrzyżowałam nam nieco szyki, gdy zaczęło padać. Zdążyliśmy jednak przejść choć fragment trasy spacerowej, by wrócić z obrazem fal roztrzaskujących się o kamienne urwisko pod powiekami i nadzieją w sercu, że jeszcze tam kiedyś wrócimy. Barbara Morcinek

Więcej zdjęć...